Pepitka – wzór z „pazurem”

Pepitka (nazywana „psim zębem” lub „kurzą stopką”) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów w historii mody. Łączy w sobie tradycję z nowoczesnym, wyrafinowanym stylem. Potrafi być elegancka, casualowa, sportowa, wieczorowa, poważna lub zabawna. To zadziwiające, jak bardzo niezwykły jest ten prosty z pozoru wzór, jak wiele ma odsłon i jak istotną rolę odgrywa we współczesnym designie.

A jego historia rozpoczyna się już w III wieku n.e. na terenie Skandynawii, kiedy to zaczęły powstawać materiały tkane w ciemno-jasną, nieco przekrzywioną kratkę. Natomiast wzór najbardziej zbliżony do formy jaką znamy obecnie wywodzi się bezpośrednio z XVII wieku ze szkockich tweedowych pledów. Były to prostokątne tkaniny, coś w rodzaju wełnianych koców, wykorzystywanych przez pasterzy do przenoszenia jagniąt, albo jako okrycie wierzchnie. Jak widać, początki pepitki wcale nie są takie eleganckie, jakby to się mogło wydawać.

Powoli ubrania w „psi ząb” zaczęły coraz bardziej rozpowszechniać się wśród ludności. Już w XIX w. były noszone także przez przedstawicieli klasy wyższej, wciąż jednak miały nieformalny charakter. Na salony pepitka trafiła dopiero za sprawą Księcia Walii, który w nawiązaniu do narodowych tradycji zaczął oficjalnie pokazywać się w garniturach w tweedową kratkę.

Największy rozkwit popularności „pied-de-poule” przypadł na lata 20-te i trwał do lat 50-tych XX wieku. Wkrótce pepitka przestała być tylko i wyłącznie wzorem tekstylnym, ale stała się czymś więcej: uniwersalnym symbolem graficznym kojarzonym z luksusem i elegancją. Świadczył o tym chociażby fakt, że Dior opakował swoje pierwsze perfumy „Miss Dior” (1947 r.) w pudełko z tą charakterystyczną kratką.

W latach 60-tych amerykański projektant Geoffrey Beene postanowił ją odświeżyć i nieco odmłodzić. Wykonał nadruki na sukienkach. Zrobił też coś, czego do tej pory nie było: pokolorował pepitkę. Połączył zgaszoną czerń z subtelną lawendą, butelkową zielenią i karmelem. Był to ważny moment, gdyż zapoczątkował reinterpretację pepitki jako klasyki.¹

Zmagania projektantów na tym polu trwają po dziś dzień, a ich wyobraźnia nie zna granic. I kiedy wydawało by się, że o pepitce powiedziano już wszystko, pojawia się np. kolekcja Alexandra Mcqueen’a, która wprowadza zupełnie nową jakość i cała gra z konwencjami zaczyna się od nowa…

Jednym z ulubionych wzorów Coco Chanel była pepitka. Na zdjęciu powyżej projektantka  w kostiumie w tę charakterystyczną czarno-białą kratkę. A poniżej – perfumy Miss Dior ubrane w elegancką pepitkę

Pepitka także w modzie męskiej (z której z resztą się wywodzi). Może być bardziej klasyczna (w drobnej wersji) lub ekstrawagancka (w dużej skali)

Może być całkiem drobna, wtedy przeważnie nawiązuje do klasyki. Może mieć jednak różne wielkości, im większa, tym ma silniejsze oddziaływanie graficzne i staje się bardzo mocnym akcentem. Może występować na sylwetce całościowo (np. na płaszczu, czy sukience), albo może być tylko w jednej konkretnej części garderoby (np. na spodniach zestawionych z gładką górą). Może występować jako jedyny wzór, albo być przeciwstawiona innemu. Jedna stylizacja może też łączyć pepitkę w różnych wielkościach. Pepitka może być tkana w ciepłych wełnach, nadrukowana na delikatnych jedwabiach lub wyszyta z cekinów i koralików. Kombinacji i możliwości jest nieskończenie wiele…

Sam wzór, jego forma i wygląd mogą zostać zmienione i przestylizowane, tak jak poniżej u McQueen’a

„Psi ząb” może też występować w przeróżnych kombinacjach kolorystycznych

świetnie wygląda w zestawieniu z neonowymi lub pastelowymi kolorami

kolor można wprowadzić bezpośrednio do samego wzoru lub w formie akcentu kolorystycznego (biżuterii, torebki, czy chociażby barwnego lakieru do paznokci)

w dużej skali wygląda bardzo nowocześnie

pepitkę noszą gwiazdy

nosi ją także ulica

jest wykorzystywana w dodatkach: torbach, okularach, butach, bieliźnie itp.

i we współczesnym designie, jest wszędzie, wystarczy się tylko rozejrzeć…

Jak widać, pepitka to bardzo charakterystyczny i popularny wzór. Innym, równie znanym i często używanym, jest motyw serca. Skąd się wziął? Jaka jest jego historia i jak jest w modzie wykorzystywany?

Można przeczytać pod tym linkiem:  „Moda kocha serca – nie tylko na Walentynki”

Copyright. Tekst i opracowanie jest własnością intelektualną www.ciuchosza.com. Wszelkie odniesienia i cytaty możliwe są tylko po uprzednim podaniu źródła, autora i linku do niniejszego artykułu. 

Źródło:

¹Chung Priscilla. „The evolution of motifs infashion Houndstooth. Imprint (NYC)2011, November20,2011.

 

 

Kategorie: Blog, Moda. Autor: Ciuchosza.
comments powered by Disqus